mkon testuje ;)
20 lipca 2016
życie na luzie
23 lipca 2016
Pokaż wszystkie

Po późnym skończeniu rowerowania w okolicach Grójca (jeszcze raz dzięki Sebastian za podpowiedź) w Krakowie pojawiłem się późno. W planach biznesowych szkolenie a potem w drodze powrotnej BC2 12km i pewnie powrót do domu w okolicach północy. Alternatywą było zrobienie treningu rano ale hotel w Krakowie w dość niesprzyjających okolicznościach przyrody. Daleko od bulwarów wiślanych a innych terenów nie znam. Z kolei bieganie biegu akcentowego po chodniku przy jednej z głównych ulic – odpada. Na szczęście na recepcji mówią mi o możliwości skorzystania z siłowni w Parku Wodnym. Czynna od 6.30. Ale jak to? MKON ma biegać na siłowni? Na bieżni? Latem? Zawarłem więc ze sobą taki deal: nastawiam zegarek na 8 rano a jak obudzę się wcześniej idę latać na siłownię. Zawsze to 2h szybciej w domu. W sobotę start na 5h zakładkę o 6 więc i czasu na regenerację będzie więcej.

Wstaję o 5.50. Bez budzika. Staję na bieżnię. Przed oczami, za szybą mam basen. Ja w filmie „w samo południe” – pojedynek rewolwerowców ;).

13833259_660597974091533_1222472376_o

Zaczynam rozgrzewkę i… naprawdę idzie słabo. Nuda gorąco, nic się nie dzieje. Nawet sprawdzający na basenie jakość wody nie wzbudzają mojego zainteresowania. Rozgrzewkę skracam z 3km do 2 bo chcę szybko przejść do meritum. Oczywiście najpierw w necie sprawdzam ile to 3:45/km w km/h. I jadę. Pierwszy km oczywiście pomyłka w nastawieniu prędkości. Drugi ciężko. Gorąco jak cholera a te cyferki na bieżni lecą jak krew z nosa. Próbuję szukać wentylacji biegnąc raz to z przodu raz z tyłu bieżni ale nic nie pomaga. Leje się ze mnie jak po punkcie żywieniowym w Suszu. Idzie ciężko. Naprawdę ciężko. Patrzę na zegarek, żeby sprawdzić tętno ale uświadamiam sobie, że pola tętna do tej pory nie włączyłem. Zegarek dostałem niedawno od Jacka Nowakowskiego (garmin 920). Wyobraźcie sobie, że facet nie chciał pieniędzy osobiście a polecił mi wpłacić kaskę na Nidzicki Fundusz Lokalny. Złoty człowiek.

Zaczynam tradycyjne odliczanie. 2 km to 1/6, 3km to ¼ na 4 km mam już 1/3 treningu i wtedy pojawia się pierwsza pokusa. A może zrobić 2x6km tego ciągłego? W końcu u Rostka tak biegałem… Ale odsuwam od siebie tę myśl i lecę dalej. Na 6km (połowa) włączają wodę na zjeżdżalni. I jakoś jest luźniej. Woda leci, ja lecę – coś się dzieje. Swoją drogą nie zdawałem sobie sprawy ile radości może dawać spływająca przed oczami woda. Chyba na drugi raz będę biegał nad kiblem i ciągle będę spuszczał wodę 😉

Na ósmy km jest już bardzo ciężko. Czuję po oddechu, że to jest raczej wyższy II zakres a nie luz w nodze. Obok bieżni na której biegnę jest stoisko z papierem do wycierania stanowisk więc od czasu do czasu pojawiają się sikorki, które zerkają na prędkość jaką nastawiłem. Jak widzę ten skośny wzrok pełen podziwu to wzrasta tylko tętno a nie prędkość 😉 – dalej jest ciężko. W końcu zapada decyzja: jest gorąco, tętno na pewno jest za wysokie – skracam trening z 12 na 10km. Więc na 9km jeszcze tylko 1km to go.

9,99m i mówię sobie… a kuku, żaaaaart…just kidding. Dobiegłeś do 10 to dasz radę jeszcze dwa – zobacz jak ładnie ta woda w zjeżdżalni leci. Specjalnie dla Ciebie. Zobaczysz jaki będziesz dumny z siebie, że zrobiłeś całość.

I to jest prawda. Co z tego, ze po treningu ledwo chodzę, że ledwo po 6’/km zrobiłem rozbieganie – duma jest jak cholera. Kolejny kryzys przełamany! Chociaż do biegania po bieżni pewnie się nigdy nie przekonam…

 

13843532_660597967424867_2112954152_o

Potem już tylko zamiana funkcjonalności samochodu z pojazdu do poruszania i baru w suszarnię i można lecieć na szkolenie. Na szczęście dzisiaj praca 1:1 i to jeszcze z triatlonistą, który przygotowuje się do ważnej dla Niego prezentacji. Siedzę, dajemy sobie czas na poprawki (znaczy Marcin poprawia prezentację a ja kończę felieton podczas bio break). Lubię to!

8 Komentarze

  1. Paweł napisał(a):

    Super wpis. Chyba jeden z lepszych 😛 A bedzie nastepna edycja smentoringu? Bo cos mi sie wydaje, ze przydałaby się taka współpraca. Just kiiidddding 😉

    • mkon napisał(a):

      oczywiście, że będzie. nawet już jest lista… just kidding zapisy startują we wrześniu. stay tuned!

  2. Marcin napisał(a):

    Nie no… w KRK też można pobiegać

    • mkon napisał(a):

      no to wiadomo. ale szybciej było pójść na siłownię niż robić research tras 😉

  3. ajezier napisał(a):

    … Wpłać kasę na Fundusz za zegarek 😉

  4. Jacek napisał(a):

    Dzięki za zdjęcie z wnętrza samochodu, to wiele dla mnie znaczy 😉 Teraz już wiem, że to norma i nie tylko moje tak wygląda 😉