Wpływ Działaczy K.S NIEMANIEMOGĘ na wynik sportowy zawodnika – raport
1 września 2015
2×1/2IM w 8 dni…. nie dla mnie jednak
6 września 2015
Pokaż wszystkie

Powrót z Zell am See kojarzy mi się z jedną myślą: to niemożliwe, żeby to był koniec sezonu. W całkowitej tajemnicy zadzwoniłem do Marcina Waniewskiego z prośbą o dopisanie mnie do listy startujących na Malbork. Marcin i Labosport zrobili gest w moją stronę i oto jestem na liście. Informację o starcie miałem zachować w tajemnicy a trenera Kowalskiego poinformować po fakcie – po co chłop ma się stresować. Niestety wygadałem się i dostałem następujący komunikat: „fajnie, ze startujesz. Chciałem cię na to namówić, chociażby po to, żeby zobaczyć jak reagujesz na starty tydzień po tygodniu”. Nie namawiał bo sprawiałem wrażenie zmęczonego sezonem. To się nazywa współpraca z trenerem co?

Bo rzeczywiście tak było ale po Zell wszystko się zmieniło. 20150905_091221Tak więc pączki loading i Malbork będzie na ostro. Zobaczymy ile siły zostało i jak reaguję na tego typu eksperymenty. Wprawdzie do Twistera mi daleko ale będzie pierwsza taka moja przygoda w życiu. Plan jest taki, żeby mocno popłynąć i rower pojechać w pałę. Co dalej to się zobaczy 🙂 A, że w Malborku będzie bardzo sympatyczna paka to nawet jak na biegu będzie zwiedzanie to przynajmniej w miłym towarzystwie. Do boju koledzy i koleżanki. Szczególnie pasjonująco zapowiadają się pojedynki: Mr. Jeż vs. Garnek czyli Michał Jeżewski i Przemysław oraz team Dowbor & Buszan vs. 4h30′. Trzymajcie kciuki! Tamtaradej!

malbork

Komentarze są wyłączone.