walka z głową!
1 grudnia 2017
to, że możesz nie oznacza, że musisz
12 grudnia 2017
Pokaż wszystkie
 
 
sMentoring cd. czyli pisze Paweł:
„Od tygodnia zabieram się, żeby napisać. Powiedz mi, jak Ty to robisz, że masz czas… żeby trenować więcej niż każdy – jesteś Mistrzem, a jeszcze jesteś na FB, tu i tam, wszędzie Cię pełno… Jak Ty to robisz, że łapiesz ten work/ life/ tri balans? Muszę kończyć, bo jestem w kinie i już Leon mi wyrywa tel”
Moja pierwsza odpowiedź: „Mam dzieci 21 i 26. That’s why”.
 
Paweł nie daje się zbić z tropu i dopytuje jednak o kilka life hacków. Kilka mam ale w kwestii dzieci jestem ortodoksem. Zresztą jeśli nawet kilku zawodnikom się udaje to i tak uważam, że niebezpieczeństwo odbicia się czkawką przewagi work/tri na life jest zbyt duże. Jest to niestety bomba z opóźnionym zapłonem. Decyduję się jednak na podanie Pawłowi kilku moich zasad, które z perspektywy czasu pomogły mi w realizacji mojego planu.
 
1. Udobruchaniu żony i pokazywaniu jej planu treningowego na kilka tygodni do przodu.
2. Planowanie dnia/tygodnia dookoła treningów jakościowych
3. Multitasking (np. prace biurowe na trenażerze – koncepcyjne of kors), bieganie z dzieciakami na rowerze
4. Przyzwyczajenie teściów i rodziców, że przed wigilią idziesz biegać a po śniadaniu wielkanocnym idziesz na rower
5. Ustalenie wobec siebie rzeczy NIENEGOCJOWANYCH do wykonania w domu (ja np. niedzielne śniadanie, kwiaty w sobotę, każdorazowe otwieranie drzwi jak żona wsiada do auta, rozpalanie w kominku, koszenie trawy)
6. Outsourcing czego się da z robót domowych albo zaakceptowanie tego co na początku wydaje sie niewyobrażalne (np. nieporządek w mieszkaniu)
7. Rezygnowanie ze wszystkiego co nie wchodzi do planu (czasami nawet z rzeczy przyjemnych typu kumple)
8. W momencie największego syfu treningowego – wszystkie ręce na podkład – czyli nie narzekamy tylko czekamy na to aż to się skończy
9. Zostawianie roboty… w robocie.
10. Wyłączenie TV, FB i innych przeszkadzaczy (no chyba, że są do wciśnięcia na trenażer np.)
 
A jeśli nie wierzycie, że czasami można przegiąć to polecam zapoznać się z rozdziałem Patryka Tempskiego z ksiazki „sMentor QWA”. Daje do myślenia
 
P.S po wymianie maili, Paweł dodaje pkt. 11
11. Spij kiedy tylko masz czas wolny, nawet 20 min, zamiast fejsa czy czegoś… 😉

2 Komentarze

  1. Paweł Poręba napisał(a):

    Marcin, jak zawsze jesteś w formie 🙂