smentoring się kończy, smentoring się zaczyna

logistyka głupcze
5 września 2016
relacje z trenerem cd… ale przyjemnie nie będzie
15 września 2016
Pokaż wszystkie

Jak to działa?

Czas po Gdyni i ostatnie starty tri w Polsce to również czas domykania mojej współpracy z adeptami w ramach programu smentoringowego. Podobnie jest w roku 2016. Każdy ze smentee dostał już ode mnie list informujący o zakończeniu oficjalnej (albo inaczej – oficjalny list o zakończeniu) współpracy ale dalej z każdym pozostaję w kontakcie. Podobnie jak z grupą 2014/2015 będą oni jednak na drugim miejscu w kolejności kontaktów. Bo na miejscu pierwszym będzie grupa 2016/2017.

Dla przypomnienia jak to działa. Ja jestem mentorem – wy padawanami. Wy macie pytania – ja na nie odpowiadam albo wskazuję, gdzie szukać odpowiedzi. Wy macie wątpliwości – ja tak z Wami rozmawiam, że sami dochodzicie do rozwiązania. Tak to działa i będzie działać już III edycję.

Jest to relacje pull a nie push. W tym roku (12 mentee) częstotliwość kontaktów ze mną wahała się od kilku w miesiącu do dwóch w całym procesie. Gadaliśmy o przeróżnych rzeczach. W niektórych przypadkach sport  był tylko pretekstem aby pogadać o relacjach w rodzinie, robocie, work-life balance i innych. Łatwo mi to przychodzi bo nic nie muszę podpowiadać :).

Żeby podać przykładów kilka gadaliśmy m.in. o:

– czy zmienić pracę i jakie będą tego konsekwencje dla treningu (tak, tak!)

– o przyczynach braku wyników i skutkach startów „na przełamanie” – kiedyś napiszę o tym dłuższy felieton

– najlepszym sposobie budowania formy rowerowej i szukani alternatyw do biegania,

– analizowaliśmy starty i „durnowate” pomysły typu w sobotę na 1/8 a w niedzielę na ¼

– kupowaliśmy wspólnie sprzęt (niekoniecznie w Wertykalu – chociaż był to pierwszy wybór J)

– gadaliśmy o całorocznych planach treningu pod IM (gadaliśmy czyli delikwent plan pisał a ja go krytykowałem)

– leczyliśmy ręce nogi czyli wychodziliśmy wspólnie z kontuzji (nie tylko fizjologicznie ale i psychicznie) w sensie ja nic nie zaleczałem ale raczej pokazywałem swoje doświadczenia albo odsyłałem do mądrzejszych

– gadaliśmy o trenerach i o głupotach jakie robią nie dbając o zawodników jakich mają (hiciorem był trening w dniu startu zawodnika)

I było wiele wiele innych tematów, z których ja również wychodzę znacznie mądrzejszy i bardziej doświadczony.

Nabór na 2017

Rok 2017 będzie inny. Mam w pamięci moją deklarację, że pracuję ze wszystkimi, którzy do tej pory ze mną współpracowali. Dodatkowo część osób pisze do mnie okołoblogowo albo wprost (zapraszam). W przypadku braku bezpośredniej kwalifikacji z Barcelony będę musiał powalczyć o kwalifikację w ironmanie wiosennym. Dwa starty IM (bo jednak liczę na Hawaje 2017) znacznie ograniczą moją przestrzeń czasową. Stąd pomysł na zaproszenie do programu ad. 2016/2017 5 (słownie: pięć) osób. Zostawiam sobie przestrzeń na 3 osoby z tzw. wyboru bezpośredniego (pula towarzyska) albo takich co aplikują już po raz 3 :).

Podobnie jak w latach poprzednich chciałbym zaprosić Was do składania aplikacji, które w formie listu motywacyjnego skłonią mnie do powiedzenia: zapraszam. Deadline to 15.10.2016. Dzięki temu dostaniecie też zaproszenie na burathlon 2016 bo to czego najbardziej żałuję, to że nie mogliśmy się z niektórymi osobami spotkać bezpośrednio…

Aplikacje składamy mailem prezentując siebie, swój pomysł na mentoring oraz uzasadnienie dlaczego Wy. UWAGA nie przyjmuję podań bezpośrednio na FB, sms-em albo podczas spotkań bezpośrednich. Niestety nawet znajomość z Prezesem K.S Niemaniemogę nic w tym wypadku nie da. Po prostu czytamy z Ewą wasze aplikacje bez patrzenia na nazwisko i wybieramy. Mail do wysyłki to nieustannie mkon@cso.pl

Do usłyszenia!

IMG_0002

prawie cała ekipa 2014/2015 z jednym obcym elementem 🙂

 

Komentarze są wyłączone.