#Wania Waniewski_zakład na Sieraków
26 maja 2015
wpis historyczny… o trenerach w tri
5 czerwca 2015
Pokaż wszystkie

?????????????

?????????????

trza się wypakować…

?????????????

to chyba to logo… tak działa

Który byłem i co zrobiłem już dawno ujawnione. Ja natomiast chciałbym podziękować tym, bez których ten start nie mógłby się w ogóle odbyć. Nie mówiąc o miejscu. Daniel Godlewski – to człowiek, bez którego moja kariera sportowa nie toczyła by się tak jak toczy się obecnie (czy to już równia pochyła – na razie trudno stwierdzić :)). To Daniel postawił mnie na nogi i to na tyle błyskawicznie, że w sobotę podczas wyjazdu z Olsztyna nie czułem nerwobólu od dupska do łydki. W niedzielę zostało poradzić sobie z samym dupskiem :). Profesorrre Pupka. Ten z kolei jak każdy porządny lekarz nafaszerował mnie lekami. Mógłbym napisać, ze start w Sierakowie sponsorowały Di****spam, Vo***ren, Op***an i maść Traumocośtam ale nie będziemy nabijali kabzy koncernom. Na końcu dziękuję mojej żonie Ewie – ona to wszystko wcierała, dawkowała, przypominała… bez Ciebie Ewa nie byłoby tego wyniku. Oczywiście nie zapominam o Kasi i jej dopingu, o Garnku Mocy i Jej Wielkim Pomocniku 😉 nie zapominając. Nie ma to jak chia deser na wieczór przed startem. Daje pary – nie to co cieciorka 🙂 Dziękuję również wszystkim kibicom. Niesamowite jest jak dużo osób dopingowało mnie z imienia, nazwiska i nicka 🙂 Państwo RAT-owstwo, Krasusowstwo, Bonieckiowstwo, czy wirtualnie ARTNEO czyli Suchy i Marta oraz wszyscy, których nie znam a którzy mnie jak się okazuje znają – dziękuję bardzo. Jest mi bardzo, bardzo miło! Ostrzegam – następnym razem za „gazu Panie Marcinie” się zatrzymuję i reklamuję ten doping… na miejscu!

Na koniec prywata – dzisiaj już ogłoszona na FB – Michał daje ognia w kettlach – więc niedaleko się podnosi to 24 kg jabłko od jabłoni 🙂

Wertykal – jak zwykle genialny sprzęt rowerowy oraz koła – dziękuję. Tomek Kałużny – galaretki przed startem naprawdę dają radę no i Tomek Kowalski – rok temu 3** wat to ja miałem na teście FTP. A teraz jadę zawody w takim tempie… szacun!

Do zobaczenia w Brodnicy!

P.S Polski Szwagrze już nigdy cie nie zdradzę na rzecz Truckera!

Komentarze są wyłączone.