lepszy triathlon
12 maja 2016
Tam gdzie asfalt poniesie
25 maja 2016
Pokaż wszystkie

Czasami po prostu nie wychodzi a pech pcha się wszystkimi możliwymi szczelinami. Elemental w Olsztynie to zawody w których startuję zawsze. Zawsze retro. Czas i miejsce nie ma dla mnie znaczenia. moja miejscówka. Ale nie tym razem. 

Dlaczego – bo noga boli. Dlaczego boli – bo w sobotę miałem wywrotkę na rowerze. Dlaczego miałem wywrotkę? Wiadomo – kim jestem: #januszroweru, któremu tym razem koło uślizgnęło się na wjeździe na ścieżkę rowerową. To, że lało jak z cebra może być tylko lekkim usprawiedliwieniem.

Długo się wahałem (mniej więcej od 4 rano) czy startować czy nie. Maciek Dowbor pakował się do samochodu a ja robiłem test rowerowy i biegowy. Rowerowy poszedł jeszcze jako tako. Na biegowym już było gorzej. Wiec zdecydowałem, że nie startuję – nie ma co pogarszać sprawy. 

Takim wewnętrznym dla mnie testem było odpowiedź na pytanie: jeśli byłbym trenerem co bym radził swojemu zawodnikowi. Odpowiedź była ta sama 🙂

Oczywiście kusi mnie teraz, zeby w ramach rekompensaty coś zrobić. Cokolwiek. Basen, rower, koszenie, grabinie 😉 ale pewnie jednak będę siedział. A właściwie stał – bo kibicować pojadę. 

20160429_185601

Tłumaczę sobie, że raz już miałem taką przygodę – z lekko naciągniętym podkolanowym wystartowałem w zawodach przyjemnych i fajnych – ale rangi żadnej. I ciągnęło mi się to potem przez pół roku. A teraz te pół roku MUSZĘ mieć, żeby przygotować się do mojego startu A.

Coś pechowo się ten rok zaczyna z tymi startami he he… ale podobno to #dobrazmiana

 

P.S żaden argon nie ucierpiał podczas wywrotki

P.S II Dziękuję załodze LABO za zaproszenie mnie na zawody w Olsztynie!

 

3 Komentarze

  1. masta napisał(a):

    Priorytety panie! Sielska była mniej doświetlona, zbrakło twoich półksiężyców w pełni, ale po ciemku, bez blasku smentora narodów też radę dali się ścigać.

  2. Michał napisał(a):

    A ja mam pytanie z innej beczki.
    W jaki sposób utrzymać formę biegową będąc przykładowo na poziomie 37 minut na dychę.?
    Miałby Kolega jakąś radę?
    Chodzi tylko o utrzymanie takiej dyspozycji.

    • mkon napisał(a):

      Michał. No to najprostsza rzecz pod słońcem 🙂 trenować tak jak do tej pory 😉