wpis ZBOWID-owy czyli wspominki dziadków o dawnych czasach :)
4 października 2015
moje pierwsze ultra w życiu…
11 października 2015
Pokaż wszystkie

Czas roztrenowania to bardzo trudny czas… niby teoretycznie czas na odpoczynek i naturalny wydaje się trenażero albo basenowstręt ale docierają do mnie sygnały, że od tego odpoczywania ludzie dostają kota…. a właściwie kota dostają ich rodziny. Więc zaczynają się pojawiać wpisy o rozpoczęciu sezonu treningowego, grupy basenowe, biegi kontrolne, deklaracje etc.

A ja mówię STOP (no może poza jednym wyskokiem w Nidzicy). Nie daj się ponieść temu procesowi. Odpocznij solidnie. A jak nie potrafisz to zadaj sobie takie zadanie.  Ale po kolei.20141207_114505

Mój triathlonowy start A w 2016 to październik. Więc rozpoczęcie „trenowania” już teraz oznaczałoby 12 miesięczny okres przygotowań. Za wcześnie. No to zaczynamy od listopada. Ale nawet jak zaczynamy to i tak pewnie do stycznia te pierwsze 2 miesiące to będzie kapusta. Tlen, objętości i inne takie pier*olety. Ale o to zadba trener. Sferą, o którą trener nie zadba jest rywalizacja – nawet ta podświadoma.

Wczoraj czytam, ze CCC trigang przejechał 100 km ze średnią 36km/h. Nosz kurka… a ja ledwie 70 ze średnią 26… słaby jestem… Pewnie jeszcze 5-6 lat temu bym sie tym przejmował a teraz.. a teraz stawiam sobie zadanie NIE JECHAĆ SZYBCIEJ niż 30km/h.

O tym wczoraj gadaliśmy z byłym padawanem Radkiem podczas biegania na Polu Mokotowskim. Biegliśmy po 5.15/km i Radek stwierdził, ze tak wolno to on nigdy nie biegał. Mówi to facet, który BC2 biega w okolicach 3:50-4′. Na moje pytanie po ile biega wybiegania padła odpowiedź 4:40 to najwolniej.. He he. Oczywiście zaraz potem powiedział, ze cel na okres zimowy 2015/2016 to… zwolnić na wybieganiach tlenowych. Metodyk treningu wytrzymałościowego ze mnie żaden ale nawet ja wiem, ze tlen @ 4:40/km i wysiłek @4’/km to chyba coś nie teges. 

I przykład Radka pokazuje to czym powinniśmy się zająć w tym okresie. Nosi cię bo jest za luźno? Ma być luź20150711_080932no więc postaw sobie cel, żeby było luźno. Cel a nie, że jakoś to będzie. To jest właśnie czas na:

a) zaleczenie wszystkiego co nie zaleczone – przykładowy cel: rolowanie rozścięgna podeszwowego na piłeczce do golfa przynajmniej 5′ codziennie – wygląda jak jednostka treningowa

b) aktywności na które nie ma czasu w okresie BPS albo intensywniejszego trenowania – przykładowy cel: co 2 dzień 5-8′ plank

c) coś z sensem, czego do tej pory nie robiłeś (jeśli do tej pory popełniałem błędy) – np. Radkowe zmniejszenie prędkości przelotowej na wybieganiach tlenowych, lub w końcu nauczenie się pływania delfinem – nie koniem 😉 albo poprawa techniki biegowej w przypadku kol. Dowbora

d) to też czas na „je*nięte” projekty w stylu Przemkowej Otyliady lub mojego Ultamaratonu już w tę sobotę 🙂

e) o wytopie nie wspominam bo to wiadomo! 😉20150823_134756

Powodzenia w przetrwaniu tego trudnego okresu. 

Komentarze są wyłączone.