silna wola nie istnieje?
mój powrót do tri
Pokaż wszystkie

ksiażka do przeczytania w jeden wieczór. serio

Wyobrażacie sobie namówić pacjenta “wytrzeźwiałki” do zaprzestania picia podczas trwającej tylko 7 minut rozmowy? Wyobrażacie sobie, żeby za pomocą 6 pytań ktoś namówił Was do czegoś, czego nie chcecie? Mnie trudno sobie to wyobrazić.

Auto książki „Motywacja, metoda sześciu kroków” ma inne zdanie i radzi spojrzeć na swoją metodę nie jako na w 100% pewny patent, ale raczej jako sposób, próbę, filozofię, która ma skłonić osobę przekonywaną do spojrzenia na swoje źródła demotywacji.

Jeśli więc wywalić z niej tę zgoła fałszywą dla mnie jako dla osoby zajmującej się szkoleniem managerów, również w temacie motywacji, tezę: „każdego możesz zmotywować do wszystkiego”, to warto się temu przyjrzeć.

Michael Pantalon (tak, tak) twierdzi, że kluczowym aspektem odkrycia w sobie motywacji jest AUTONOMIA. „Ludzie robią to co chcą robić…Nie trzeba nikogo zmuszać, a jedynie znaleźć własne motywy wewnętrzne”. Poza autonomią Pan Pantalon (tak, tak) uważa, że każdy z nas ma w sobie wystarczająco dużo motywacji. Naszym zadaniem jest jedynie do niej dotrzeć. Trzecią zasadą Motywacji Błyskawicznej Pantalona (tak, tak) mówi, że należy skoncentrować się na nawet najwątlejszej motywacji niż skupiać się na przezwyciężaniu oporu.

Mając te 3 założenia z tyłu głowy, podejścia Motywacji Błyskawicznej opiera się na 3 krokach:

  1. Wzmocnij autonomię rozmówcy
  2. Pomóż mu znaleźć wewnętrzną motywację
  3. Sporządźcie plan działania

No i jak to w klasyce gatunku Pantalon (nie, no chyba śmiechnę…) szkoli z tego, uczy managerów i teraz jeszcze napisał książkę. A inspiracją od jakiej zaczyna książkę jest 7 minutowa rozmowa lekarzy z alkoholikiem, której celem jest odkrycie pobudek wewnętrznych pacjenta do podjęcia próby zerwania z nałogiem.

Prezio nie został potraktowany pytaniami. Jak myślicie ile razy po bieganiu się rozciągał? ZERO ;)

W czasie krótszym niż siedem minut interwencja lekarz sprawia, że osoba zgadza się na zmianę. Owszem, jej wprowadzenie w życie może potrwać dłużej i nie zawsze jest skuteczne. Ale to, co mnie ujęło w tej książce, to właśnie to „sianie ziarna w żyznej”, bo kluczem (dla mnie) w szukaniu motywacji wewnętrznej jest DLACZEGO – czyli dotarcie do własnych pobudek wewnętrznych.

No to jakie są to pytania? Jakie pytania może nam ktoś zadać lub też możemy zadać sobie. Ot, chociażby w kwestii #cukierdetox…

Pantalon (buhahahahahaha) układa je w następująca sekwencję:

  1. Dlaczego mógłbym/ś dokonać zmiany?
  2. W jakim stopniu jesteś gotowy na zmianę (skala 1-10 max gotowości)
  3. Dlaczego nie wybrałeś mniejszej liczby (jeśli wyżej niż 1).
    W przypadku wyboru 1 – co byłoby potrzebne abyś wybrał 2 zamiast 1?
  4. Wyobraź sobie, że nastąpiła zmiana – jakie byłyby jej pozytywne skutki?
  5. Dlaczego te skutki są dla Ciebie ważne?
  6. Jaki jest następny krok jeśli takowy istnieje?

Tak, jak pisałem w poprzednim tekście, nie jestem wielkim fanem książek, które proponują jakąś mega turbo skuteczną metodę. Podobnie w tej, podawane przez Pantalona przykłady ze szkoleń i interwencji nie do końca mnie przekonują. Jednak jest w tej metodzie jest coś, co mnie urzekło.

Po pierwsze metoda małych kroków. Określasz swój stopień gotowości na 1 – co musiałoby się stać, żebyś powiedział 2? A potem tona pytań coachingowych ciągnących wątek.

Po drugie – zdroworozsądkowe założenie, że nic na siłę. Można konia zaciągnąć do wody, ale nie można spowodować, aby się jej napił. Jak ktoś jest nieprzekonany, to jego autonomia trwania w oporze w tym podejściu jest ważniejsza niż przekonywanie na siłę.

Po trzecie, kluczowe pytanie o krok następny. Tutaj nasuwa mi się genialna w moim mniemaniu metoda coachingowa dotycząca stawiania celów. Zaczynamy od tego, jaki chcesz mieć cel przykładowo za 3 lata. W kroku drugim idzie polecenie: jakie jedno działanie związane z celem za 3 lata musiałoby się wydarzyć w tym roku? Kolejne pytanie dotyczy jednego działania związanego z tym działaniem w tym roku, które musiałoby się wydarzyć w tym miesiącu. I jak się zapewne domyślacie ostatnie pytanie dotyczy tego, co się powinno wydarzyć dzisiaj do końca dnia. Proste, ale iście genialne! – bo stawiające wszystkich nas „od jutra zacznę” nas do pionu.

Miłego (samo)motywowania!

Comments are closed.