to się dzieje naprawdę
24 marca 2016
d*pa z tyłu
3 kwietnia 2016
Pokaż wszystkie

Orlen 2016 to prawdopodobnie jedna z ostatnich moich szans na złamanie 2h30’ w maratonie. 2:29 to jedno z moich marzeń. Myślę, że w kategorii priorytetów życiowych to chyba ważniejsze niż sub 9h w Ironman. Ważniejsze i trudniejsze. Bardziej boli proces przygotowania i wraz z upływającym czasem coraz trudniej jest mi wchodzić na prędkości, które to gwarantują. Innymi słowy stawiam wszystko na jedną kartę. Pozwolę sobie pominąć na razie kwestię tego czy się uda czy nie oraz tego, że droga do realizacji celu jest tak samo fajna jak i on sam. Ciągle mam to z tyłu głowy i ciągle się z tym zgadzam. Atak jednak już za cztery tygodnie. Dlaczego o tym piszę dzisiaj – w pierwszy dzień świat (jeszcze godzina). Otóż stawiając wszystko na jedną kartę musiałem się zdecydować. Grać vabanque czy grać jak zwykle w święta. Dla mnie vabanque w tym wypadku oznacza ścisła dietę. I przyznam szczerze tak jak w tygodniu jakoś daję radę to dzisiaj było ciężko. Kusiły: tradycja, mazurki, babki, serniki, ciasta z masą kremową i bez. O obfitości białka na stole nawet nie wspominam. Dwa treningi (2h rower i 25km bieg) dawały niezłe usprawiedliwienie dla świątecznego obżarstwa. Ale guzik. Nie dałem się. I powiem szczerze chyba bardziej jestem z tego dumny, że nie dałem się skusić niż z samego smaku tych rzeczy. Wiem, że smak jeszcze poczuję bo większość z nich zamówię sobie na za tydzień – czyli na posiłek postartowy po PMW. Wiem też, że na razie wygrałem bitwę nie wojnę. Jutro trzeba będzie odpierać atak drugi. Ale nieźle się okopałem a wiem (mimo, ze nie byłem w wojsku), że łatwiej jest się bronić niż atakować. Miłego!

P.S cudownie jest oglądać jako obserwator następującą sekwencję zdarzeń: jajeczko, serniczek, pasztecik, następnie składanie obietnic o końcu obżarstwa a potem otwieranie się na nowe doznania, kończące się wreszcie szukaniem pociechy w Bogu (że niby ulży) 🙂 Trochę to podobne do oglądania imprezy przez osobę niepijącą. Niezły ubaw 🙂20160227_19313920160313_164534