tri trening za granicą
silna wola nie istnieje?
Pokaż wszystkie

Oddaję w Państwa ręce 4 „książkę” jaką napisałem w swojej karierze triathlonowej. Specjalnie piszę w cudzysłowie, bo nie uważam się za pisarza, który pisze książki. Tak jak poprzednie, jest to zbiór felietonów napisanych i opublikowanych na www.niemaniemoge.pl w 2019r.
Zdecydowanie lepiej biegam, niż składam zdania. O interpunkcji nie wspominam (z litości dla siebie).
Żeby nie Anna Perkowska (której po raz kolejny dziękuję z całego serca), to pewnie nie dałoby się tego czytać. A że się da, to wiem z Państwa komentarzy. 
To był dobry dla mnie rok jako sportowca, średni dla mnie jako MKONa (czego daję wyraz w ostatnim felietonie).
Dlaczego dobry dla sportowca? Po pierwsze nareszcie zacząłem biegać! I nie mówię tutaj o wynikach, ale przede wszystkim o stylu biegania. Po drugie zwyciężyłem wagę. I to właściwie bezwysiłkowo. No i po
trzecie, z tego roku właśnie (przypomnę mam 47 lat) mam najlepsze wyniki (życiówki) z biegów ulicznych! Prawie ze wszystkich dystansów. Niepotwierdzona (bo nie mam dostępu do wyników z 1994)
jest życiówka na 10km. Ale najważniejszy cel w życiu (SUb 2:30 w maratonie) zrealizowałem! Teraz czaję się na życiówkę w półmaratonie. W planie sub 1h11:45. Głęboko wierzę, że jest ona w moim zasięgu.
Może nie na wiosnę, ale na jesień na 100%.


Słaby dla MKONa, bo czuję podskórnie, ze formuła triathlonowego trybuna ludowego (bo przecież nie celebryty) się wyczerpuje. Mimo, że miałem więcej czasu (tylko bieganie) to napisałem mniej felietonów (30 do 39 z 2018). Niektóre z nich mają odwołania do felietonów już napisanych – ergo – już o tym kiedyś pisałem. Najbardziej jednak rozczarowujący jest niski „respons” w programie sMentorskim. Najwięcej zgłoszeń, tyle samo osób przyjętych – najniższa aktywność padawanów. Wiem, że to pull, a nie push. Ale może ta forma bezpłatnego dostępu do experta też powoli się yczerpuje. A, że tristylerem, youtuberem ani influencerem być nie mam zamiaru, to czas zrobić sobie #MKONdetox.

W roku 2019 wspierali mnie jak cholera:

SAE – szczególnie chciałbym podziękować Jackowi Nowakowskiemu za CAŁĄ pomoc przy starcie maratońskim we Frankfurcie
New Balance Poland – za sprzęt oraz wsparcie finansowe Nidzickiego Funduszu Lokalnego
Enervit Polska – za extra odżywki. W szczególności za żele typu „one hand”, które genialnie pasują do spodenek biegowych.
Sklep Wertykal, za cierpliwość i chęć do dalszej współpracy – mimo, ze mało triathlonowałem
Tripower.pl – jak wyżej. Choć naciągnąłem też Maćka na kilka ciuszków Huub, świetnie pasujących do biegania.
Artneo – za realizację wszystkich moich zwariowanych pomysłów, a przede wszystkim za obsługę sklepu na stronie www.niemaniemoge.pl
Daniel Godlewski i cała załoga CTMiR za trzymanie mnie przy życiu i dbanie o moje zdrowie.
BEKO Polska, za wspieranie finansowe moich akcji świątecznych.
Wojtek Suchowiecki – znany szerzej jako Prezes Klubu Sportowego NIEMANIEMOGE za wszystko!!! No i oczywiście wszystkim Działaczom też kłaniam się w pas!
Tomkowi Kowalskiemu za prowadzenie mnie po sznurku od sukcesu do sukcesu
Na koniec jeszcze dwa podziękowania. Najważniejsze!
Dziękuję wszystkim organizatorom, którzy zaprosili mnie do startu w zawodach w tym roku.
No i dziękuję Wszystkim Państwu, którzy czytacie, komentujecie, udostępniacie i co naprawdę godne podziwu wpłacacie pieniądze na wspierany przez nas Nidzicki Fundusz Lokalny. Dzięki Waszym wpłatom
(bezpośrednim lub z zakupu ciuszków) zebraliśmy środki na 35 rocznych stypendiów!
MKON aka Marcin Konieczny 😉

P.S tak jak w przypadku poprzednich „zbiorów”, ten jest również do dowolnej niekomercyjnej dystrybucji.

Felietony do pobrania tutaj: felietony 2019 z okladka

Comments are closed.