bardzo intymny wpis z rozkroku ;)

Prawdopodobnie będzie to najbardziej intymny wpis jaki popełnię na tym blogu. Często w procesie sMentoringowym padawani czują się lepiej jak „wyrzygają” się na mnie, więc jeśli […]

ale mogło być lepiej ;)

Wiem, że zabrzmi to strasznie, ale spieprzyłem wczorajszy start we Frankfurcie. Jeśli nie zaniedbałbym ćwiczeń pleców przez ostatnie 2 tygodnie, albo chociaż nie zapomniał, że mam […]

nie panikować

Scena 1. Pisze padawan: „mój październik miał wyglądać zupełnie inaczej. Cały sierpień i początek września, po zakończeniu tri sezonu (ostatni start w Elblągu, gdzie na biegu […]

zrób nogę, głowa “will follow”

Ostatnie treningi przed maratonem, mają dwa cele. Podstawowy to oczywiście adaptacja organizmu do tempa startowego. Drugi (jaki sam sobie dodaję), to poczucie, ze jest to trening […]

Za dużo grzybów w barszczu

Cześć Marcinie, przede wszystkim chciałbym jeszcze raz podziękować za podjęcie współpracy ze mną. Sporo myślałem nad treścią pytań z którymi bym mógł się zwrócić do Ciebie […]

Kiedy Pan ma endorfiny?

Prowadziłem wczoraj prezentację o rozwoju osobistym (ze szczególnym uwzględnieniem roli trenera/coacha/managera) i dostałem z Sali pytanie: „Jak zmuszam się do treningów?”. Przy okazji padawanka, szykująca się […]

cukiereczka?

Napisał do mnie Łukasz: Sorry Marcin, mam już dość #cukierdetox propagandy a #chlebdetox* przelał czarę goryczy. Pora się rozprawić z tym nieludzkim odchudzaniem ludzi.Jeśli pozwolisz mam […]

ktoś chętny na sMentoring?

Zadziwiające jest to ile aplikacji już dostałem. A dopiero dzisiaj 9.09.2019 wrzucam zaproszenie do składania aplikacji. Żeby było jasne – wszystkie odrzuciłem. Fair musi być.  Oficjalnie […]

Jak działa sMentoring

Zakończyła się edycja 2018/2019. Z ponad 50 aplikacji do współpracy zaprosilem 13 osób. Z czego aktywnie pracowało kilka. Ale tak to w tym procesie jest. Pull […]

sekunda robi różnicę

Czy jedna sekunda może robić aż taką różnicę? Takie oto pytanie zadawałem sobie na dzisiejszym treningu między 5 a 15 czterysetką. Robiła ogromną zarówno obiektywnie (tętno), […]

jechałem swoje waty…

Pewien rokujący zawodnik skontaktował się ze mną z pytaniem: „co to znaczy jechać swoje waty?”. Pierwsza automatyczna odpowiedź brzmiała: „no pewnie tyle ile założyłeś”, lecz w […]

bez życiówki schodzę

Nie scrolluję tablicy na FB. Owszem, przeglądam oznaczenia, sprawdzam wiadomości i na nie odpowiadam. Jednak postanowiłem zrobić pauzę od tego, że budzę się rano i muszę […]

zacznij od głowy albo kroczące cele

Po swoim starcie dawny padawan* napisał do mnie słowa następującej treści: “Potrzebuję trenera mentalnego, bo nie walczę o wynik w trakcie zawodów. Już 2 raz. Głowa […]